22197
post-template-default,single,single-post,postid-22197,single-format-standard,stockholm-core-1.0.8,select-theme-ver-5.1.5,ajax_fade,page_not_loaded,wpb-js-composer js-comp-ver-6.0.1,vc_responsive

Pogrzeb jako osobiste ostatnie pożegnanie

Czy pogrzeb może mieć charakter osobisty, który podkreśli indywidualność zmarłego i wesprze rodzinę w tym niepowtarzalnym czasie? Swoimi przemyśleniami dzieli się Dominika Hermanowicz, mówczyni i mistrzyni ceremonii humanistycznych.

 

Jest takie wydarzenie w życiu, którego nigdy się nie planuje, a jednak trzeba je zorganizować. Spada ono niespodziewanie i zawsze w złym momencie niczym grom z jasnego nieba. Niezależnie od okoliczności, jest trudnym i bardzo osobistym wydarzeniem, które w zderzeniu z zastaną i sugerowaną procedurą traci często znamiona indywidualnego doświadczenia. Mowa o pogrzebie i ostatnim pożegnaniu bliskiej osoby.

 

Organizacja pogrzebu to czas trudnych decyzji

 

Ten, kto znalazł się w tak dramatycznej życiowej sytuacji, sam najlepiej wie, jak bardzo potrafi ona doświadczyć człowieka. Pojawia się jednocześnie uczucie bezsilności i silnego buntu, tragedia połączona z nadzieją, że może doszło do jakiejś pomyłki. Ostatecznie człowiek w obliczu osobistej straty staje się odrętwiały, często bezwolny, mający trudność w radzeniu sobie z podstawowymi czynnościami życia codziennego.

 

Tymczasem czeka go droga formalności do załatwienia oraz wyborów, z którymi nigdy nie chciałby się zmierzyć. To wydarzenie, nie dość, że miażdżące swoim ciężarem, odbywa się dodatkowo w błyskawicznym, w porównaniu do znacznie spowolnionego życia poszkodowanego człowieka, tempie.

 

Można się poczuć w takich okolicznościach jak na rozpędzonej, szalonej karuzeli, na której jesteśmy skonfrontowani z ważnymi kwestiami. Może wydaje się, że nie ma tutaj czasu na zastanowienie się, czego w tej sytuacji życzyłaby sobie żegnana bliska osoba. Często nie ma warunków na usłyszenie, czego samemu potrzebuje się w tak ważnym, osobistym i niepowtarzalnym momencie.

Ostatecznie ciężar, ilość i charakter decyzji do podjęcia sprawiają, że wielu decyduje się na to, co podpowiadają im napotkane osoby. Z kolei pracownicy zakładu pogrzebowego, ksiądz etc. niejednokrotnie proponują utartą i niekoniecznie spełniającą prywatne potrzeby procedurę, przez co ostatnie pożegnanie może stracić znamiona ważnego, osobistego doświadczenia. Czy tak powinno być? Czy w obliczu tak indywidualnego wydarzenia jakim jest ostatnie pożegnanie nie powinniśmy mieć na nie jednak więcej wpływu?

 

WAŻNY WYBÓR

Okazuje się, że mamy wybór jak przejść przez ten wyjątkowy czas – bezosobowo, standardowo w ciszy, czy raczej w refleksji, wspierającej atmosferze wspólnoty oraz osobistego pożegnania. To ważny wybór i dobrze mieć jego świadomość wcześniej.

 

Co ważne, ten wybór w żaden sposób nie jest ograniczony rodzajem pochówku – wyznaniowego czy świeckiego. Należy się on wszystkim niezależnie od wyznania, światopoglądu czy pochodzenia. Osobiste pożegnanie jest prawem każdego pogrążonego w żalu człowieka i przywilejem tych, którzy zostawili silny i pozytywny ślad w świadomości i sercach swoich najbliższych.

 

Forma takiego pożegnania jest zróżnicowana, dzięki czemu można ją dostosować  do różnych rodzajów pogrzebu. W przypadku pogrzebu wyznaniowego może mieć ono postać mowy pożegnalnej wygłaszanej w miejscu złożenia trumny lub urny, po odprawieniu ceremonii przez duchownego. Tym samym jest to prywatny czas na to, by przybliżyć postać żegnanej osoby, podkreślić jej wyjątkowość, charakter, postawę życiową, osiągnięcia i wartości, które wniosła w życie innych osób. Taka mowa nie tylko oddaje cześć i honor żegnanej osobie poprzez upamiętnienie jej życia, ale również stwarza warunki do osobistego wspomnienia oraz daje upust ważnym emocjom, które towarzyszą najbliższym obecnym na ceremonii. Ten drugi aspekt jest szczególnie ważny w kontekście przeżycia żałoby i powrotu do normalnego rytmu życia.

 

Podobnie sprawa ma się z pogrzebem świeckim, humanistycznym, w którym oprócz mowy nad grobem pojawia się dodatkowo mowa w kaplicy wygłoszona przez mówcę ostatniego pożegnania, zwanego mistrzem ceremonii (pogrzebu świeckiego). Może ona mieć charakter bardziej ogólny, który przypomina odwieczne prawo życia i śmierci, przemijania wszystkiego, co istnieje. Konfrontacja z tematami ostatecznymi stwarza warunki do osobistej refleksji również nad własnym życiem, jego wartością i sensem.

Z racji osobistego charakteru takiego pożegnania jest tutaj również miejsce na indywidualne preferencje odnośnie oprawy muzycznej – choćby utworu na wejście do kaplicy, czy na wyjście – które tworzą wyjątkowy nastrój. W kaplicy jest też czas dla najbliższych na podzielenie się własnymi wspomnieniami lub anegdotami dotyczącymi żegnanej osoby.

 

Z szacunkiem dla tych,
którzy odeszli.
Z empatią dla tych,
którzy zostali.

Mimo, że pogrzeb kojarzy się jednoznacznie z żegnaną osobą, są na nim osoby równie ważne, a może nawet ważniejsze w kontekście toczącego się dalej życia. Mowa o najbliższych, którzy najdotkliwiej konfrontują się z sytuacją straty.

To oni zostają sami z własnymi emocjami, wspomnieniami, pamiątkami. Ich ogrom i ciężar dźwigany samodzielnie jest nieraz nie do zniesienia. Niestety, tradycyjne pogrzeby nie dają często upustu tak ważnym emocjom, na które nie ma miejsca i stosownych warunków. Tym bardziej należy podkreślić rolę wspomnianej mowy pożegnalnej albo osobistych wspomnień, których przedstawienie ma znaczenie niemal terapeutyczne. Oprócz kojącego poczucia ulgi i należycie spełnionego obowiązku, wspiera ona atmosferę wspólnoty i wsparcia najbliższych tak ważną dla żałobników.

Podsumowując, warto zapamiętać, że ostatnie pożegnanie jest wydarzeniem bardzo osobistym i ważnym nie tylko dla żegnanej osoby, ale również dla jej najbliższych. Z tego powodu powinno się ono odbyć z szacunkiem dla tych, którzy odeszli, i jednocześnie z empatią dla tych, którzy zostali. Ta druga postawa jest szczególnie widoczna podczas osobistej ceremonii, która docenia indywidualne potrzeby.

 

O Autorce:

Dominika Hermanowicz. Orędowniczka ludzkiego, indywidualnego i osobistego podejścia do ceremonii, skupiona na potrzebach bliskich. Oferuje swoje usługi jako mówczyni i mistrzyni ceremonii humanistycznych – w tym ceremonii osobistego ostatniego pożegnania, zarówno na pogrzebach świeckich, humanistycznych, jak i wyznaniowych. Dodatkowo stworzyła propozycję organizacji spotkań po pogrzebie (konsolacje), odbywających się w ciepłej atmosferze osobistych wspomnień pożegnanej osoby.

 

www.ceremonie-humanistyczne.pl

 

 

 

Ten wpis nie ma jeszcze komentarzy. Bądź pierwszy(a).

Skomentuj